Ciężar dowodu w postępowaniu likwidacyjnym przed ubezpieczycielem

4 min czytania Mikołaj Ossowski

Część ubezpieczonych błędnie zakłada, że samo zgłoszenie szkody obliguje zakład ubezpieczeń do samodzielnego ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia, ale jest to niebezpiecznie założenie. Choć ubezpieczyciel prowadzi postępowanie wyjaśniające, to na poszkodowanym spoczywa ciężar dowodu. To pojęcie przewijało się w ostatnich wpisach na moim blogu, więc to dobry moment na wyjaśnienie czym w ogóle jest i jakie ma znaczenia dla właściwej likwidacji szkody.

Onus probandi (z łacińskiego „ciężar dowodu, dowodzenia”) to termin wywodzący się z rzymskiego prawa procesowego, który znajdziemy również we współczesnych systemach prawnych1, a w szczególności w prawie cywilnym czy karnym. W kontekście postępowania likwidacyjnego przed ubezpieczycielem należy odwołać się do jego aktualnej definicji przewidzianej w art. 6 kc2 - "Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne."

W praktyce likwidacyjnej oznacza to, że ubezpieczony (lub poszkodowany) musi udowodnić:

  1. Zajście zdarzenia (kolizja, wypadek, pożar, zalanie, kradzież itp.),
  2. Powstanie szkody (uszczerbek w majątku lub na zdrowiu),
  3. Związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a powstałą szkodą.

A jak udowodnić powyższe? Poniżej przedstawiam przykładową listę dokumentów do uzupełnienia dla ubezpieczyciela w sytuacji, gdy pojazd leasingowany przez przedsiębiorcę ulega kolizji i trzeba szkodę zlikwidować przy wykorzystaniu OC sprawcy:

  • Oświadczenie sprawcy lub notatka Policji - najlepiej z precyzyjnym opisem okoliczności zdarzenia, miejscem, datą, danymi kontaktowymi do sprawcy i poszkodowanego, numerem polisy sprawcy, zakresem uszkodzeń;
  • Nagranie z wideorejestratora - pozwala uniknąć ewentualnych twierdzeń sprawcy co do przyczynienia się poszkodowanego do kolizji drogowej;
  • Zdjęcia miejsca kolizji - z uwzględnieniem śladów hamowania, odłamków pojazdu, ustawienia pojazdów względem pasów ruchu, stanu nawierzchni, drogowych znaków poziomych i pionowych - najczęściej przydaje się, gdy oświadczenie o okolicznościach zdarzenia jest niekompletne;
  • Kosztorys naprawy z warsztatu (np. ASO) - dokument wykazujący zakres uszkodzeń, przewidywane koszty napraw lub wymiany elementów pojazdu - stanowi przeciwwagę do kosztorysu sporządzonego przez rzeczoznawcę ubezpieczyciela;
  • Umowa najmu pojazdu zastępczego - np. faktury za auto zastępcze tej samej klasy aby odzyskać poniesione koszty;
  • Potwierdzenie zapłaty VAT - należy pamiętać, że odszkodowanie wypłacane jest w kwocie netto, a dowodem na poniesiony koszt jest faktura od dostawcy usług naprawczych.

Nie jest jednak tak, że wszystko spoczywa na barkach poszkodowanego, gdyż zakład ubezpieczeń ma obowiązek działania z należytą starannością wymaganą od profesjonalisty, a zgodnie z art. 29 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej3, po otrzymaniu zawiadomienia o szkodzie, ubezpieczyciel w terminie 7 dni ma obowiązek poinformować, jakie dokumenty są potrzebne do ustalenia stanu faktycznego i odpowiedzialności sprawcy za szkodę. Należy jednak pamiętać, że bierność ubezpieczonego w dostarczeniu tych dokumentów wpływa na odpowiedzialność ubezpieczyciela za brak wydania decyzji ubezpieczeniowej w terminie - jeżeli wszystkie wymagane dokumenty nie zostały przedłożone, ubezpieczyciel może odmówić wydania decyzji. Jest to wtedy tzw. decyzja "niemerytoryczna", a więc odmowa z uwagi na braki dokumentacyjne. Zdarza się też, że braki mogą występować po stronie sprawcy - np. niepotwierdzenie okoliczności zdarzenia w przypadku braku notatki ze zdarzenia czy brak przedłożenia prawa jazdy kierującego sprawcy.

Zrozumienie mechanizmu rozkładu ciężaru dowodu oraz tego jakie dokumenty zawczasu przygotować, może zadecydować pomiędzy pełnym odszkodowaniem a decyzją odmowną ubezpieczyciela. Najczęstszym problemem z jakim się spotykam to taki, że dokumentów nie da się już pozyskać z uwagi na upływ czasu. W praktyce precyzyjne wykazanie przesłanek odpowiedzialności i przedłożenie odpowiednich dokumentów jest kluczowym elementem strategii każdego poszkodowanego. Kiedy okazuje się to zbyt trudne, niezrozumiałe albo ubezpieczyciel twardo stoi przy stanowisku odmownym, to w takiej sytuacji należy skorzystać z pomocy prawnika.

Źródła:

1 Krzysztof Szymanek: Onus probandi, jego funkcje i uwarunkowania, opublikowano w: Folia Philosophica 2006 / Tom 24 / s. 242. Krzysztof Szymanek 2006.

2 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1071 z późn. zm.).

3 Ustawa z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 1526).

Trudne zagadnienie prawne?

Jeżeli szukasz pomocy w analizie umów handlowych, pomocy w negocjacjach lub ocenie ryzyka prawnego albo prowadzisz kancelarię adwokacką i cenisz sobie ambitnych młodych prawników, to zapraszam do kontaktu!
Formularz kontaktowy